Gorąco na linii Real Madryt - Barcelona! Nawet pomiędzy prezesami klubów mocno iskrzy, a to już w ogóle!

Gorąco na linii Real Madryt - Barcelona! Nawet pomiędzy prezesami klubów mocno iskrzy, a to już w ogóle!

"Ty nie możesz narzekać"

Przed meczem prezesi Realu Madryt i Barcelony spotkali się z obecnymi władzami federacji w ośrodku w Las Rozas. Media donoszą, że atmosfera była bardzo napięta, a głównym powodem był spór o sędziowanie. Florentino Pérez miał wprost powiedzieć Josepowi Maríi Bartomeu i tymczasowemu prezesowi RFEF Juanowi Larrei, że jego zdaniem winę za marny poziom arbitrów w Hiszpanii ponosi Victoriano Sánchez Arminio, szef Komitetu Technicznego Arbitrów i bliski współpracownik Ángela Maríi Villara, który jest oskarżony o przywłaszczanie ogromnych pieniędzy z kont związku oraz niegospodarność. W kwestii Klasyku Florentino miał stwierdzić w odniesieniu do niedzielnego meczu, że nie można wystawiać tak niedoświadczonych arbitrów i że takie starcia wymagają chociażby minimalnego doświadczenia na poziomie międzynarodowym. Jak podaje La Sexta, wtedy Bartomeu miał odpowiedzieć: „Ty nie możesz raczej skarżyć się na sędziów”. Atmosfera miała zgęstnieć jeszcze bardziej, gdy do działaczy dotarło oficjalne potwierdzenie utrzymania 5-meczowego zawieszenia dla Cristiano Ronaldo.

  • 2017.08.17
  • Źródło: Marca

W takie dni najwięksi piłkarscy rywale na świecie się jednoczą! Real Madryt współczuje całej Barcelonie...

W takie dni najwięksi piłkarscy rywale na świecie się jednoczą! Real Madryt współczuje całej Barcelonie...

Real po zamachu

Real Madryt chce wyrazić najgłębszy smutek z powodu ataku, jaki miał miejsce w Barcelonie. Klub solidaryzuje się z ofiarami, ich rodzinami i przyjaciółmi. Mamy nadzieję na jak najszybszy powrót do zdrowia wszystkich poszkodowanych.

  • 2017.08.17
  • Źródło: realmadrid.com

Szok! Barcelona mogła za grosze mieć gwiazdę Realu! No to można nazwać tylko frajerstwem!

Szok! Barcelona mogła za grosze mieć gwiazdę Realu! No to można nazwać tylko frajerstwem!

Skąpstwo Barcelony

FC Barcelona mogła pozyskać Marco Asensio w 2014 roku, jednak nie potrafiła się dogadać z jego ówczesnym klubem, Mallorcą - wyjawił agent zawodnika, Horacio Gaggioli. Kataloński klub był bliski porozumienia z piłkarzem, tymczasem nie potrafił dogadać się z jego klubem. Mallorca, będąca wtedy w finansowych tarapatach, oczekiwała za młodego gracza oferty rzędu 4,5 miliona euro. Włodarze "Blaugrany" nie chcieli dać więcej niż 2,5 mln i transfer upadł. "Barcelona powiedziała, że nie jest w stanie dać więcej. W ten sposób stracili okazję. Kiedy zmienili zdanie, było już za późno. Oferta Realu za Asensio była lepsza dwadzieścia razy pod każdym względem, zarówno finansowym, jak i piłkarskim. Poza tym jego idolem od dzieciństwa był Zinedine Zidane, miał jego duży plakat na ścianie w swoim pokoju" - powiedział Gaggioli.

  • 2017.08.17
  • Źródło: ESPN


Pique wylał z siebie frustrację dotyczącą Realu! Myślał, że nikt go nie słyszy, ale kamery wyłapały wszystko!

Pique wylał z siebie frustrację dotyczącą Realu! Myślał, że nikt go nie słyszy, ale kamery wyłapały wszystko!

Wściekły Pique

Gerard Piqué opuścił boisko w meczu z Realem już w 50. minucie. Skierowano na niego wiele kamer, a ta telewizji Cuatro wychwyciła, co Hiszpan wyrzucił z siebie po usadowieniu się w tylnym rzędzie ławki rezerwowych. „Ci goście sobie k***a z nami tańczą, ja pie**olę, no k***a mać”, takie słowa wyczytano z ruchu warg zawodnika Barcelony. Określenie tańca w futbolu w Hiszpanii funkcjonuje, gdy jedna z ekipa wyraźnie przewyższa drugą w grze piłką.

  • 2017.08.17
  • Źródło: Marca


Trener Barcelony mógłby sobie darować takie słowa o Realu... Lepiej by było, gdyby przyjął porażkę na klatę!

Trener Barcelony mógłby sobie darować takie słowa o Realu... Lepiej by było, gdyby przyjął porażkę na klatę!

Valverde głupio się tłumaczy

"Ostatnie sukcesy Realu to już przeszłość, nawet ten Superpuchar. Nie ma niepokonanych ekip. Jeśli w tym sporcie jest coś pewnego, to fakt, że wszyscy kiedyś przegrywamy. Nam zdarza się to teraz, zdarzy się też Realowi" - Ernesto Valverde.

  • 2017.08.17
  • Źródło: AS