Gwiazdor Barcelony znowu dał do pieca po meczu! Grubo! Pewnie dostanie za to karę!

Gwiazdor Barcelony znowu dał do pieca po meczu! Grubo! Pewnie dostanie za to karę!

Pique i jego zachowanie

Barcelona zremisowała z Villarreal (1:1) po dobrym meczu i błędach sędziego, który nie odgwizdał dwóch ewidentnych karnych dla Dumy Katalonii. Po meczu Gerard Pique stanął przed publicznością wskazał palcem na prezydenta La Liga Javiera Tebasa i powiedział: "Widziałeś to? Ty, tak, Ty! Widziałeś to?". Według RAC1 obrońca Barcelony może zostać ukarany za tego rodzaju zachowanie, ale sam piłkarz w wywiadzie po meczu powiedział "Karanie mnie... Oni mogą robić co chcą. Prawda jest taka, że powiem to samo co tydzień, dopóki nie udowodnią mi, że się mylę"



Albo Messi albo Ronaldo... Tyle jeden z tych dwóch! Kogo wybieracie?

Kto zasługuje na nagrodę najlepszego piłkarza według FIFA?

Najlepszy piłkarz wg FIFA

"Który z nich?" – Cristiano czy Messi? Takie pytanie zadaje poniedziałkowe wydanie magazynu "AS". Według niego o nagrodę najlepszego piłkarza wg FIFA powalczą w Zurychu właśnie Ronaldo i Messi. Według dziennika Griezmann będzie robił za świadka.

Kto zasługuje na nagrodę najlepszego piłkarza według FIFA?


Zagłosuj, żeby zobaczyć wyniki

Liczba oddanych głosów: 430



Ktoś podszywał się pod Lewandowskiego! Wykorzystał tysiące ludzi!

Ktoś podszywał się pod Lewandowskiego! Wykorzystał tysiące ludzi!

Fałszywy profil

"W związku z Nowym Rokiem postanowiłem dla was zrobić mega prezent!" - czytamy na rzekomym profilu Roberta Lewandowskiego. Wielu kibiców nie zdaje sobie sprawy, że to oszustwo. Aktywność kapitana reprezentacji Polski śledzi ponad dziewięć milionów kibiców z całego świata. Teraz ktoś postanowił wykorzystać popularność piłkarza. Na Facebooku pojawił się niemal identyczny profil, gdzie rzekomo "Lewy" organizuje atrakcyjny konkurs. Nagrodą jest jego własne Audi RS7. Następnie pojawia się link, w który trzeba kliknąć, aby odebrać luksusowe auto. Niestety, wielu kibiców (ponad 30 tysięcy udostępnień) dało się nabrać i uwierzyli, że to prawdziwe konto Lewandowskiego. Ostrzegamy jednak, że gwiazdor Bayernu nie ma z tym nic wspólnego, a udział w konkursie może mieć poważne konsekwencje.