Co za wyznanie Daniego Alvesa! "Oni w Barcelonie byli niewdzięczni i fałszywi"

Co za wyznanie Daniego Alvesa! "Oni w Barcelonie byli niewdzięczni i fałszywi"

Alves krytykuje włodarzy Barcelony

Dani Alves, który latem zamienił Barcelonę na Juventus Turyn spuścił zasłonę milczenia i w ostrych słowach zaatakował włodarzy Dumy Katalonii. "Działacze w Barcelonie byli fałszywi i niewdzięczni. Nie szanowali mnie. Ludzie, którzy zarządzają Barceloną nie mają pojęcia, jak traktować piłkarzy. Ja lubię być kochanym, a jeżeli ktoś mnie nie chce, to odchodzę. Opuszczenie Barcelony za darmo było wielką lekcją" - powiedział Alves w wywiadzie dla dziennika "Marca"

Co za słowa byłego gwiazdora Realu Madryt! Jego konflikt z Cristiano był wymysłem... No nie!

Co za słowa byłego gwiazdora Realu Madryt! Jego konflikt z Cristiano był wymysłem... No nie!

Media zmanipulowały wypowiedź

"Żeby tylko ludzie wiedzieli, jak ja szanuję Cristiano Ronaldo… Powtarzam, żeby pozostało to dla wszystkich jasne. Bardzo szanuję Cristiano Ronaldo, ojca Cristiano Juniora, syna Dolores i José, oby Bóg nad nim czuwał. Wszyscy, z którymi rozmawiam, opowiadają, że Cristiano to gigantyczny profesjonalista. Jednak jest CR7, który był moim przeciwnikiem i musiałem z nim rywalizować. Kiedy powiedziałem o nim, że jest za bardzo na pierwszym planie i że kiedy wygrywa, to się wyróżnia, a kiedy przegrywa, to wszyscy się na niego rzucają, to powiedziałem to z ogromnym szacunkiem. To samo myślę o Messim czy Neymarze. W tej refleksji nie ma żadnego ataku, ale prasa sprzedała to w inny sposób, twierdząc, że wypowiedziałem się negatywnie o Cristiano. I on w to uwierzył. Dlatego się ze mną nie przywitał na gali Złotej Piłki w 2015 roku. Ja nie muszę o nikim mówić, by znaleźć się w dziennikach. Nie mam żadnego ego" - Dani Alves.




W Barcelonie też gwiżdżą na swoich piłkarzy! Luis Enrique ostro zareagował!

W Barcelonie też gwiżdżą na swoich piłkarzy! Luis Enrique ostro zareagował!

Enrique o gwizdach

"Nie rozumiem gwizdów na Andre Gomesa. Nie rozumiem gwizdania na kogokolwiek z twojego zespołu. To nie sensu, ale każdy może pokazać swój sprzeciw. Pomóc może nam wsparcie kibiców. Denerwuje mnie to, co stało się w przypadku Andre. Jeżeli chodzi o gwizdy na mnie, w zupełnie je rozumiem, zwłaszcza po wydarzeniach z Paryża. Akceptuję krytykę, ale zawodnicy na boisku muszą być skoncentrowani w stu procentach, dlatego gwizdanie na nich nie jest niczym dobrym" - Luis Enrique.

  • 2017.02.20
  • Źródło: Mundo Deportivo
  • Komentarze