Klub chce zrobić na złość Realowi i sprzedać zawodnika do innego klubu, byle nie grał dla Królewskich

Klub chce zrobić na złość Realowi i sprzedać zawodnika do innego klubu, byle nie grał dla Królewskich

Mira nie dla Realu?

Niedawno w prasie pojawiła się informacja, że Rafa Mir jest o krok od transferu do Realu Madryt. Kontrakt napastnika z Valencią wygasa w czerwcu 2018 roku, dlatego Nietoperzom zależy na skorzystaniu z zimowego okienka transferowego, żeby zarobić cokolwiek na swoim zawodniku. Królewscy są zainteresowani kupnem Mira i przygotowali na ten cel około 500 tysięcy euro. Wydawało się, że cała sprawa dobiega do zakończenia, ale pojawił się nieoczekiwany zwrot. Jak donosi radio Cadena SER, Valencia jest zdesperowana, żeby nie sprzedać swojego zawodnika do Realu Madryt. O przedłużeniu kontraktu nie ma w tej chwili mowy, więc władze klubu chcą wybrać inne rozwiązanie – sprzedać Mira do innego klubu. Do gry wkroczył Wolverhampton, co jest bardzo na rękę Nietoperzy. Co prawda na transferze do Anglii zarobiliby mniej, ale wolą postawić na tę opcję, niż na oglądanie Rafy w koszulce Realu Madryt. Wszystko powinno się wyjaśnić w ciągu najbliższego tygodnia.

  • 2017.12.28
  • Źródło: AS

PSG wykłada 170 milionów za talent z Włoch!

PSG wykłada 170 milionów za talent z Włoch!

Milinkovic-Savic na celowniku

Paris Saint-Germain rozważa pozyskanie Sergeja Milinkovica-Savica z Lazio Rzym za kwotę 170 mln euro - informuje "Corriere dello Sport". 22-letnim pomocnikiem reprezentacji Serbii interesuje się od dłuższego czasu również Manchester United, ale wszystko wskazuje na to, że "Czerwone Diabły" nie będą w stanie konkurować z możliwościami klubu znad Sekwany.

  • 2017.12.28
  • Źródło: Corriere dello Sport


Trudna decyzja piłkarza Realu Madryt. Musi zadecydować o swojej przyszłości i to szybko

Trudna decyzja piłkarza Realu Madryt. Musi zadecydować o swojej przyszłości i to szybko

Problem Casilli

Po powrocie z przerwy świątecznej, sytuacja dotycząca obsady bramki Realu Madryt nie będzie już taka sama. Do drużyny ma dołączyć Kepa Arrizabalaga, co w dużym stopniu wpłynie na Kiko Casillę, który przestanie pełnić rolę drugiego bramkarza. Wykona krok w tył i jeśli zostanie w stolicy Hiszpanii, może nie otrzymać szansy na grę do końca sezonu. Jako trzeci golkiper rzadko otrzymywałby nawet okazję, by usiąść na ławce rezerwowych. Teraz Casilla ma czas do namysłu. Stoi przed jedną z najtrudniejszych decyzji w karierze. Obecny sezon jest dla niego trzecim w roli drugiego bramkarza Realu Madryt. Jest wychowankiem Królewskich, a przez ostatnie miesiące nie mógł narzekać na brak okazji do gry. Po przyjściu Kepy w styczniu, sytuacja Casilli się odmieni. Miał występować w Pucharze Króla, ale wszystko wskazuje na to, że te rozgrywki posłużą do wprowadzania nowego bramkarza do zespołu. Ostateczna decyzja będzie należeć do Zidane’a. W innych rozgrywkach Francuz, gdy dokonywał rotacji w składzie, często stawiał na Casillę, ale praktycznie nigdy nie sięgał po trzeciego golkipera. Przed sezonem Kiko Casilla otrzymał ofertę z Newcastle, którego trenerem jest Rafa Benítez. Bramkarz rozważał odejście do Premier League, ale po rozmowie z dyrekcją, postanowił zostać. W zamian miał otrzymać więcej okazji do gry.

  • 2017.12.27
  • Źródło: MARCA