Zidane znów znalazł swój powód porażki Realu Madryt

Zidane znów znalazł swój powód porażki Realu Madryt

"Wszystko przeciwko nam"

"Futbol taki jest, że przegrywasz przez detale. Futbol to szczegóły. To ciężka porażka. Jest ciężko, bo wszystko jest przeciwko nam, nie zgarniamy niczego, żadnej odbitki w ataku czy obronie, wszystko jest przeciwko. Jest trudno, ale nie poddamy się i będziemy walczyć. Gramy już w czwartek i mamy szansę, by coś zmienić. Dzisiaj już niczego nie zrobimy" - Zinedine Zidane.

  • 2018.01.14
  • Źródło: MARCA

Real Madryt ginie od własnej broni. To największy problem ekipy Zidane'a

Real Madryt ginie od własnej broni. To największy problem ekipy Zidane'a

Kontry zabijają Real

Kolejny raz kontratak przeciwnika zabił Real Madryt. Na przestrzeni całego sezonu wyraźnie widać, że Królewscy mają spore problemy z zatrzymaniem kontr rywali. Akcja Villarrealu, która zakończyła się golem Fornalsa, przebiegła zgodnie ze wszystkim znanym już scenariuszem. Rzut rożny dla Los Blancos, dogodna sytuacja do zdobycia bramki, która dziesięć sekund później kończy się golem przeciwnika ustalającym wynik meczu. Jak już zostało wspomniane, nie pierwszy razy. Nawet Numancia w środę potrafiła zaskoczyć Królewskich kontratakiem, kiedy to podopieczni Zinédine’a Zidane’a prowadzili w meczu. Jednak skutki fatalnego ustawiania się w defensywie przy kontrach bolą szczególnie w meczach ligowych. W spotkaniu z Betisem, które zakończyło się pierwszą porażką w tym sezonie, gol Sanabrii również został zdobyty po kontrataku. W ubiegłym tygodniu w Vigo, także przy stanie 0:0, szybki atak Celty zaskoczył obronę Królewskich, co skończyło się bramką Wassa. Kontrataki rywali wyrządzają Realowi wiele szkód w tym sezonie. W Klasyku Ivan Rakitić doskonale wykorzystał katastrofalne ustawienie Królewskich, dzięki czemu Barcelona objęła prowadzenie w meczu, w którym – tak samo jak we wszystkich wspomniane wcześniej – Los Blancos dominowali. Real wykrwawia się przy kontratakach przeciwników, ponieważ nie potrafi znaleźć równowagi w defensywie w meczach, w których przejmuje inicjatywę.

  • 2018.01.14
  • Źródło: MARCA


Real Madryt ma już następcę Zinedine'a Zidane'a! Ten wybór jest zaskakujący!

Czy Loew byłby dobrym trenerem dla Realu Madryt?

Loew za Zidane'a

Joachim Loew jest podobno kandydatem do zastąpienia w przyszłości Zinedine'a Zidane'a na stanowisku szkoleniowca Realu Madryt – informują hiszpańskie media. Według La Stampy, władze Królewskich pożegnają Francuza, jeżeli drużyna nie wyjdzie zwycięsko z dwumeczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain w przyszłym miesiącu. Prezydent Realu Florentino Perez z niemieckim szkoleniowcem rozmawiał już dwa lata temu, zanim podjął decyzję o zatrudnieniu Zidane'a. W przypadku ewentualnego zatrudnienia, Loew pozostałby na stanowisku selekcjonera reprezentacji Niemiec do zakończenia tegorocznych finałów mistrzostw świata.

Czy Loew byłby dobrym trenerem dla Realu Madryt?


Zagłosuj, żeby zobaczyć wyniki

Liczba oddanych głosów: 660

  • 2018.01.13
  • Źródło: AS

A Zinedine Zidane dalej swoje. Czy on nie widzi, że w drużynie dzieje się coś niedobrego?

A Zinedine Zidane dalej swoje. Czy on nie widzi, że w drużynie dzieje się coś niedobrego?

"Przecież są pozytywy"

Zinedine Zidane nie zgadza się z krytyką Realu Madryt. - W naszej grze jest dużo pozytywów - twierdzi trener "Królewskich". Słowa Francuza brzmią jak zaklinanie rzeczywistości, bo Real w ostatnich miesiącach jest w wyraźnym dołku. Media spekulują już, że za kryzys Zidane może zapłacić posadą. - Jestem już zmęczony słuchaniem, że Real jest słaby. Łatwo mówić, że wszystko jest źle, ale przecież w naszej grze nie ma samych negatywów. Oglądam nasze mecze po kilka razy i nie zgadzam się z całkowitą krytyką naszej gry. Jest w niej dużo pozytywów. Wciąż mamy też szanse na sukcesy we wszystkich rozgrywkach - mówi Zidane. - Nie możemy słuchać tego, co się o nas mówi. Nie oceniam sytuacji w taki sposób. Nie jesteśmy tacy źli. Media zawsze będą opisywać wszystko negatywnie, bo w ten sposób będą się lepiej sprzedawać - dodaje Francuz.

  • 2018.01.13
  • Źródło: realmadrid.tv

Posada Zidane'a wisi na włosku! Ale gigant już chce go zatrudnić jako trenera!

Posada Zidane'a wisi na włosku! Ale gigant już chce go zatrudnić jako trenera!

Juve przygląda się sytuacji

Juventus bacznie obserwuje sytuację Realu Madryt, a w szczególności Zinédine'a Zidane'a. Jak informuje Corriere della Sera, Andrea Agnelli, prezes Starej Damy, chciałby, aby to właśnie Francuz był następcą Maximiliano Allegriego na stanowisku szkoleniowca Bianconerich. Real Madryt przechodzi obecnie przez najtrudniejszy moment, od kiedy Zidane został trenerem Królewskich. To pierwszy tak ogromny kryzys – 16 punktów straty do liderującej w lidze Barcelony i słaba forma poszczególnych zawodników, co było widoczne nawet na tle drugoligowej Numancii. Dwumecz przeciwko PSG w Lidze Mistrzów będzie kluczowy dla przyszłości Francuza. Ma on co prawda ogromny kredyt zaufania, ponieważ zdobył osiem z dziesięciu możliwych trofeów, a 2017 był najlepszym rokiem w klubowej historii. Jednak jeśli Królewscy zaliczą wpadkę w Champions League, to los Zidane'a zawiśnie na włosku. Właśnie w najważniejszych europejskich rozgrywkach wszyscy madridistas chcą odbić sobie ligowe niepowodzenia. Działacze Juventusu, którzy w ostatnich tygodniach przyglądali się również sytuacji Antonio Conte, widzą w Zidanie idealnego kandydata na trenera Starej Damy. Jako zawodnik występował tam przecież przez pięć lat. Agnelli, wielki fan jego talentu, miał przyznać, że obserwuje sytuację w klubie z Chamartín. Wydaje się, że to właśnie Juventus lub reprezentacja Francji mogą być nowymi przystankami w karierze trenerskiej Zizou, jeśli ten ostatecznie zostanie zwolniony.

  • 2018.01.13
  • Źródło: Correre della Serra

Zidane marnuje karierę temu piłkarzowi Realu Madryt. A miał być wielkim talentem...

Czy Ceballos dobrze zrobił przechodząc do Realu Madryt?

"Nie" dla Ceballosa

Dani Ceballos, jeden z najbardziej obiecujących transferów Realu Madryt w letnim okienku, nie znalazł się w kadrze na spotkanie z Villarrealem. Dla Hiszpana będzie to trzeci ligowy mecz z rzędu, który obejrzy z trybun. Wcześniej Zinédine Zidane nie powołał byłego zawodnika Betisu na spotkania z Barceloną i Celtą Vigo. Starcie z Villarrealem to dwunasta ligowa konfrontacja, w której Ceballos nie wyjdzie na murawę. Wcześniej Andaluzyjczyk nie zagrał ani minuty w meczach z Deportivo, Valencią, Levante, Betisem, Getafe, Gironą, Atlético, Málagą, Athletikiem, Barceloną i Celtą. W tym sezonie La Ligi 21-latek spędził na murawie jedynie 186 minut i tylko dwa razy wychodził w pierwszym składzie: z Alavésem na Mendizorrozie i z Eibarem na Bernabéu. Sytuacja Ceballosa wygląda jeszcze gorzej w rozgrywkach międzynarodowych, w których Królewscy występują lub występowali. Ceballos nie został powołany na Superpuchar Europy z Manchesterm United i nie zagrał ani minuty na Klubowych Mistrzostwach Świata. W Lidze Mistrzów rozegrał raptem 81 minut w sześciu spotkaniach. Zidane stawia na Ceballosa jedynie w rozgrywkach o Copa del Rey. Do tej pory Hiszpan wybiegał w pierwszym składzie we wszystkich spotkaniach o puchar Hiszpanii i niemal wszystkie zaliczył w pełnym wymiarze czasowym. Zizou postanowił zmienić Ceballosa w 74. minucie rewanżowego starcia z Numancią. Ceballos nie cieszy się zaufaniem Zidane’a. Pomocnik Los Blancos rozegrał w tym sezonie 621 minut we wszystkich rozgrywkach. Mniej grali tylko Marcos Llorente (618 minut), Borja Mayoral (604) i Jesús Vallejo. Sytuacja Ceballosa dziwi tym bardziej, bo to właśnie o tego zawodnika Real Madryt zabiegał najmocniej latem ubiegłego roku. Hiszpan miał na stole oferty Barcelony i Atlético, jednak jego zamiarem zawsze była gra na Bernabéu.

Czy Ceballos dobrze zrobił przechodząc do Realu Madryt?


Zagłosuj, żeby zobaczyć wyniki

Liczba oddanych głosów: 380

  • 2018.01.13
  • Źródło: MARCA