Kibice obrażali piłkarza Realu Madryt. To powinno skończyć się jakąś karą

Kibice obrażali piłkarza Realu Madryt. To powinno skończyć się jakąś karą

Ceballos obrażany

Dani Ceballos wrócił do miasta, w którym spędził znaczną część swojego życia i na stadion, na którym przyszło mu występować w ostatnich latach. Wychowanek Betisu po raz pierwszy od transferu do Realu Madryt stawił się na Benito Villamarín i na pewno spodziewał się innego przyjęcia ze strony wszystkich kibiców. Andaluzyjczyk nie znalazł się w wyjściowej jedenastce, ani też nie pojawił się na boisku po przerwie. Na murawę wybiegł jedynie podczas przedmeczowej rozgrzewki, a wtedy najbardziej radykalni fani Betisu przywitali go ogromną porcją gwizdów i prześmiewczymi okrzykami: ¡Ceballos comepipas! i ¡Ceballos chupabanquillo!”. Pierwszy z nich można tłumaczyć jako „Ceballos, zjadacz pestek słonecznika!”, co oczywiście odnosi się do fanów zasiadających na Santiago Bernabéu. Z kolei drugi okrzyk to „Ceballos, przyssany do ławki!”, gdzie człon chupa oznacza „ssanie” w kontekście seksu oralnego. Okrzyki było słyszalne głównie ze strony ultrasów z Supporters Sur, gdy reszta stadionu raczej nie obrażała byłego piłkarza Betisu.

  • 2018.02.19
  • Źródło: AS