Włoski trener stawia sprawę składu jasno! No to Arkadiusz Milik może...

Włoski trener stawia sprawę składu jasno! No to Arkadiusz Milik może...

Arek może przekonać trenera?

Maurizio Sarri po jednym potknięciu nie chce reagować pochopnie. Dlatego nie przewiduje rewolucji w składzie. Po meczu Napoli z Szachtarem Donieck (1:2) jedną z najczęściej cytowanych wypowiedzi był wpis jednego z kibiców, któremu na Twitterze w stu czterdziestu znakach udało się streścić cały charakter Serie A. „Jeśli wygrasz dwa razy, z miejsca stajesz się faworytem do scudetto. Przegrana oznacza głęboki kryzys. Strzelisz gola – jesteś prawdziwym snajperem, ale gdy zawiedziesz, jesteś przereklamowany”. Trudno odmówić racji temu komentarzowi. W niedzielnym meczu przeciwko Benevento (pierwsze od trzech dekad derby regionu Kampanii) niepewny jest występ Piotra Zielińskiego, który wraz z Markiem Hamšikiem i Pepe Reiną zebrał najwięcej krytyki za mecz Szachtarem. Reprezentant Polski nie był zbyt aktywny i dlatego nazwano go „duchem w Charkowie”. Sarri jednak nie chce pod wpływem jednego meczu przeprowadzać rewolucji. „Corriere del Mezzoggiorno” przewiduje jednak, że od dawna niezmienne ustawienie 4–3–3 może zostać przekształcone w 4–2–3–1 z Milikiem, jako tym tym najbardziej wysuniętym. Podobnie wyglądała końcówka meczu z Szachtarem, gdy Napoli było najgroźniejsze. Przekaz jest jasny: Sarri nie reaguje pochopnie i ma zaufanie do swoich zawodników.

  • 2017.09.16
  • Źródło: C. del Mezzoggiorno


Arkadiusz Milik nie wie, jak to się stało! Widać, jak zawiedziony jest Polak...

Arkadiusz Milik nie wie, jak to się stało! Widać, jak zawiedziony jest Polak...

Napoli przez 25 minut

Napastnik reprezentacji Polski mógł zostać bohaterem Napoli podczas środowego spotkania w Charkowie. Kilka minut przed zakończeniem przegranego ostatecznie starcia Szachtar Donieck Arkadiusz Milik miał znakomitą okazję, aby wyrównać. Nie pokonał jednak bramkarza gospodarzy i włoska ekipa niespodziewanie uległa 1:2. - Trudno mi wytłumaczyć, dlaczego zaprezentowaliśmy się tak słabo. Stało się to już nie pierwszy raz w tym sezonie. Nie pokazaliśmy takiej piłki, jak potrafimy, wybieraliśmy złe rozwiązania. Tak naprawdę tylko w ostatnich 25 minutach graliśmy jak prawdziwe Napoli. Zmieniliśmy sytuację na boisku. Mertens to świetny zawodnik i bardzo dla nas ważny. Kiedy wszedł na murawę, mocno na nas wpłynął. Ze mną wszystko w porządku. Poprawiam swoją formę, ale muszę to pokazywać na boisku – powiedział po meczu Arkadiusz Milik.

  • 2017.09.14
  • Źródło: sport.onet.pl