Karim Benzema gotowy do gry po kontuzji! Chyba nie wszystkich to ucieszy...

Karim Benzema gotowy do gry po kontuzji! Chyba nie wszystkich to ucieszy...

Wraca

Karim Benzema w końcu będzie mógł ponownie wybiec na murawę i być do dyspozycji Zinédine'a Zidane'a. Francuski napastnik wrócił do treningów z drużyną i przez pierwszą część zajęć pracował na pełnych obrotach razem z kolegami. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, snajper znajdzie się w kadrze na czwartkowy meczu Pucharu Króla z Leganés, choć początkowo jego powrotu spodziewano się dopiero w najbliższy weekend i na spotkanie z Deportivo. W 2018 roku Benzema nie zagrał jeszcze w żadnym meczu. Wrócił do klubu po świątecznej przerwie i okazało się, że wciąż doskwiera mu uraz, którego nabawił się w grudniowy Klasyku. Od razu zdecydowano się wykonać rezonans magnetyczny, który potwierdził, że Francuz ma problem z tylną partią mięśni prawego uda, co miało oznaczać 2-3 tygodniową przerwę. Karim przegapił już dwa pucharowe starcia z Numancią, a także ligowe mecze z Celtą Vigo i Villarrealem. Królewscy zdołali wygrać tylko jeden z nich. Zizou zapowiadał kilka dni temu, że Benzema wróci do gry tylko wtedy, gdy będzie już w pełni zdrów. Od zdiagnozowania kontuzji minęły już ponad dwa tygodnie, a w zeszłym tygodniu napastnik pracował indywidualnie na murawie, teraz wrócił do treningów z drużyną i powinien być do dyspozycji trenera na Municipal de Butarque.

  • 2018.01.16
  • Źródło: MARCA

Ronaldo chce wrócić do Manchesteru United, ale jest jeden wielki problem z tym transferem

Ronaldo chce wrócić do Manchesteru United, ale jest jeden wielki problem z tym transferem

Zbyt drogi

Za każdym razem, kiedy nazwisko Cristiano Ronaldo łączone jest z Manchesterem United, brytyjskie media szaleją. Na Wyspach wszystkie dzienniki poruszają temat ewentualnego przyjścia Portugalczyka na Old Trafford. Wydaje się, że Real Madryt pozwoli na odejście Cristiano. Angielskie media skupiają się nie na tym, czy Czerwone Diabły w ogóle chcą Ronaldo w drużynie, ale na jakich warunkach ściągną do siebie portugalskiego zawodnika. Brytyjczycy twierdzą, że sama chęć odejścia Cristiano z Estadio Santiago Bernabéu nie wystarczy. W United wiedzą, że piłkarz, który zbliża się do 33. urodzin, będzie żądał pensji na poziomie 50 milionów euro rocznie, by dorównać zarobkom Leo Messiego. Królewscy z kolei będą chcieli od Manchesteru za transfer około 100 milionów euro. Wydatki się zatem olbrzymie, co sprawia, że cała operacja staje się bardzo skomplikowana. Z jednej strony włodarze Manchesteru United nie mogą okazać braku zainteresowania Cristiano, jeśli ostatecznie potwierdzi się informacja, że piłkarz jest na sprzedać. Sternicy z Old Trafford obiecali sprowadzanie najlepszych zawodników na świecie. Z drugiej strony, jeśli klub przyzna, że temat Cristiano faktycznie istnieje, to w mediach pojawi się tsunami niekontrolowanych informacji. Póki co Czerwone Diabły będą spokojnie przyglądać się rozwojowi wydarzeń. Manchester United wielokrotnie zabiegał o powrót Cristiano, jednak po raz pierwszy od dziewięciu lat ta operacja może zostać zaakceptowana przez Real Madryt i samego zawodnika.

  • 2018.01.16
  • Źródło: AS


Cristiano Ronaldo znów smutny w Realu Madryt! Kolejne fochy Portugalczyka!

Czy Ronaldo w obecnej formie zasługuje na podwyżkę?

Domaga się podwyżki

Neymar podpisał w Paryżu kontrakt, na mocy którego według większości źródeł zarabia 37 milionów euro netto podstawowej pensji. Leo Messi w podpisanej w końcu w listopadzie umowie zapewnił sobie podstawowe zarobki w wysokości zależnie od źródeł od 35 do 40 milionów euro netto rocznie. Football Leaks dodało ostatnio, że w jego przypadku przez 4 lata dochodzą do tego bonusy za odnowienie porozumienia oraz lojalnościowy, które podwyższają pensję Argentyńczyka do nawet 51 milionów euro netto. To wszystko bez wliczania bonusów w za występy czy premii za zdobycie Ligi Mistrzów, która ma sięgać nawet 6 milionów euro netto. Te informacje i liczby sprawiły, że Cristiano przystąpił do działania. El Mundo – zaznaczając, że chodzi o madrycki ogólnokrajowy dziennik, który jest świetnie poinformowany w kwestiach Realu Madryt i który jest hiszpańskim przedstawicielem współpracującym z Football Leaks – w swoim wtorkowym wydaniu donosi na podstawie wielu konsultowanych źródeł, że Portugalczyk przeanalizował dokładnie porozumienia Brazylijczyka i Argentyńczyka. Następnie nakazał doradcom przygotowanie propozycji dla Królewskich, która zakładałaby podwyższenie jego podstawowej pensji do 40 milionów euro netto rocznie. Atakujący w prywatnych rozmowach podkreśla, że klub obiecał mu po ostatnim sezonie poprawienie warunków kontraktów, ale taka propozycja ostatecznie nigdy nie nadeszła. „Ciągle mówią mañana, mañana”, skarży się Cristiano, dodając, że różnica między nim a największymi gwiazdami jest za duża. Prywatne źródła zawodnika mają potwierdzać mu, że Messi dostaje za sezon z różnymi bonusami ponad 40 milionów euro, a Neymar w najgorszym przypadku może liczyć na ponad 30 milionów euro. To wszystko wygląda imponująco, gdy zestawi się to z 21 milionami euro, jakie po opodatkowaniu w Realu dostaje Ronaldo. Portugalczyk zapewnia, że marzy o zakończeniu kariery w Realu Madryt i nie chce w żadnym wypadku ścierać się z działaczami. Jednak jasno stwierdza: „Jestem najlepszym piłkarzem na świecie i powinienem zarabiać jak najlepszy na świecie”. Ronaldo podkreśla, że w żadnym wypadku nie może zarabiać ponad dwa razy mniej od Messiego i o ponad 10 milionów euro mniej od Neymara. Według CR7, ta sytuacja jest „niesprawiedliwa”, a on sam „nie czuje się doceniany”. Jakby tego było mało, gwiazda Królewskich jako argumentów używa pensji zawodników z niższego poziomu. Według jego informacji, na przykład Paul Pogba dostaje w United w ramach podstawy 16-17 milionów euro netto. Ludzie z otoczenia Cristiano twierdzą, że cała sytuacja naprawdę zmartwiła piłkarza, który doszedł do zapewniania, że jeśli klub nie doceni go finansowo i nie zmieni warunków jego umowy, to po sezonie opuści on Madryt. Jego zdenerwowanie powiększają wiadomości i raporty od sterników, którzy mają twierdzić, że nie są w stanie zaspokoić jego oczekiwań i ich zdaniem już zarabia on odpowiednio dużo. Ronaldo na to wszystko odpowiada, że czeka na „gest” zarządu, po którym przestanie być trzecim najlepiej opłacanym zawodnikiem na świecie. Jego zdaniem ten stan rzeczy to „brak szacunku”, który doprowadza do tego, że „nie czuje się kochany”. A jakby tego było mało, sam Cristiano twierdzi, że wpływa to na jego formę sportową…

Czy Ronaldo w obecnej formie zasługuje na podwyżkę?


Zagłosuj, żeby zobaczyć wyniki

Liczba oddanych głosów: 160

  • 2018.01.16
  • Źródło: El Mundo