Chińczycy kupią piłkarza Barcelony? Zwrot sytuacji w tej sprawie

Chińczycy kupią piłkarza Barcelony? Zwrot sytuacji w tej sprawie

Mascherano nie odejdzie do Chin

W ostatnich dniach w hiszpańskich mediach pisało się o zainteresowaniu Javierem Mascherano ze strony zespołu Tianjin Quanjian. Mundo Deportivo przytacza wypowiedź rzecznika prasowego chińskiego klubu, który zaprzeczył takim doniesieniom transferowym. Przypomnijmy, że w ostatnich dniach sporo uwagi poświęca się Javierowi Mascherano, który ma naciskać na swoje odejście z klubu już podczas zimowego okienka transferowego. Wiele mówi się o tym, że kolejnym przystankiem w karierze doświadczonego Argentyńczyka ma być liga chińska. Osobę Mascherano łączyła się z chińskim zespołem Tianjin Quanjian, jednak rzecznik prasowy tego klubu powiedział w wywiadzie dla Today Evening News: – te pogłoski nie są związane z prawdą. W tym momencie nie rozważaliśmy opcji zakontraktowania Mascherano. Skupimy się na osiągnięciu najlepszych wyników  w przyszłym sezonie, a Mascherano jest zbyt stary, aby wpasować się do naszego aktualnego projektu.

  • 2017.12.10
  • Źródło: Mundo Deportivo

Cristiano Ronaldo wiedział, że musi to zrobić, by być najlepszym na świecie! Ale on ma ambicje!

Cristiano Ronaldo wiedział, że musi to zrobić, by być najlepszym na świecie! Ale on ma ambicje!

Więcej niż jedna ZP

"Czy zdobywanie Złotej Piłki to dla mnie rzecz banalna? To nigdy nie będzie banalne! Na początku mojej kariery celem było wygranie jednej Złotej Piłki. Kiedy przyszedłem do Manchesteru, co było punktem zwrotnym w mojej karierze, mówiono mi, że to raczej niemożliwe. Ja jednak czułem, że mam potencjał, by tego dokonać. Wmówiłem sobie, że mogę to osiągnąć. Przez kolejne lata dostrzegłem jednak, że jedna Złota Piłka nie wystarczy. Wielu graczy ją zdobyło. Są to zawodnicy, którzy zasługują na szacunek, ale nie są na moim poziomie. Między kimś, kto wygrywa raz, a kimś, kto wygrywa dwa, trzy czy cztery razy, jest duża różnica. Nie chciałem pozostać w grupie tych, którzy zdobyli ją tylko raz. Patrząc na mój potencjał, talent i wysiłek, wiedziałem, że mogę zdobyć ich dużo więcej" - Cristiano Ronaldo.

  • 2017.12.10
  • Źródło: MARCA


Kryzys Realu Madryt? Zapomnijcie o tym! Te statystyki miażdżą system!

Kryzys Realu Madryt? Zapomnijcie o tym! Te statystyki miażdżą system!

303 gole

Po goleadzie z Sevillą na Santiago Bernabéu (5:0) Real Madryt przekroczył granicę 300 bramek w oficjalnych spotkaniach z Zinédine’em Zidane’em na ławce trenerskich. 300. gola w erze Zizou zdobył Cristiano Ronaldo, który w 31. minucie strzałem z rzutu karnego pokonał Sergio Rico. W sumie Królewscy z Zidane’em na ławce zdobyli 303 bramki w 113 spotkaniach, strzelając średnio 2,68 gola na mecz. Los Blancos trafiali do siatki 199 razy w La Lidze, 62 w Champions League, 5 w Superpucharze Europy i 5 w Superpucharze Hiszpanii. Bilans 113 gier z Zizou to 82 zwycięstwa, 21 remisów i 10 porażek.

  • 2017.12.10
  • Źródło: MARCA

Guardiola odpowiada Mourinho na zaczepki. Ale go zgasił

Którego trenera lubisz bardziej?

Rok temu mówił to samo

Manchester City pokonał Manchester United 2:1 na Old Trafford i umocnił się na pozycji lidera Premier League. Jose Mourinho stwierdził, że kluczowe dla losów spotkania było niepodyktowanie karnego w końcówce meczu. Josep Guardiola przypomniał, że rok temu Portugalczyk mówił to samo. W ubiegłym sezonie, tak jak i w tym, "The Citiezens" wygrali na Old Trafford 2:1. W obu tych przypadkach na pracę sędziego narzekał "The Special One". - W poprzednim sezonie słyszeliśmy to samo - wygraliśmy tutaj i to wszystko było przez sędziego. Dzisiaj jest tak samo - powiedział hiszpański menedżer cytowany przez serwis goal.com. - Wczoraj także mówił o arbitrach. Będąc uczciwym - mieliśmy 75% posiadania piłki, co oznacza, że chcieliśmy grać. Przyjechaliśmy tutaj i wygraliśmy. Moim zawodnikom nie było jednak łatwo - dodał Josep Guardiola. - Ludzie powtarzali, że w Anglii nie możemy grać tak jak Barcelona. Ale to było całkiem możliwe i właśnie to robimy. W Anglii również można grać w taki sposób - podkreślił opiekun Manchesteru City.

Którego trenera lubisz bardziej?


Zagłosuj, żeby zobaczyć wyniki

Liczba oddanych głosów: 415

  • 2017.12.10
  • Źródło: goal.com

Mourinho znów zaczyna i zgania winę za porażkę na... sędziego

Mourinho znów zaczyna i zgania winę za porażkę na... sędziego

Nie odgwizdał karnego

Manchester United przegrał z Manchesterem City 1:2 w szesnastej kolejce Premier League. Po meczu Jose Mourinho stwierdził, że jego drużynie w osiągnięciu dobrego rezultatu przeszkodził arbiter. W 79 minucie doszło do starcia Andera Herrery z Nicolasem Otamendim w polu karnym "The Citizens". Hiszpan twierdził, że był faulowany i że jego zespołowi należy się jedenastka, ale sędzia uznał, że pomocnik "Czerwonych Diabłów" próbował wymusić karny i dał mu żółtą kartkę za symulowanie. Innego zdania jest oczywiście Jose Mourinho, który wskazywał, że mógł być to kluczowy moment dla losów spotkania. - To był oczywisty rzut karny. Przykro mi z powodu mojej drużyny, przykro mi z powodu Michaela Olivera [arbitra meczu - red.], który prowadził zawody w naprawdę dobry sposób, ale to był oczywisty karny - podkreślił portugalski menedżer cytowany przez Sky Sports. - Sędzia popełnił błąd, co się niestety zdarza. W ubiegłym roku byliśmy świadkami identycznej sytuacji podczas wygranego 2:1 spotkania przez Manchester City, kiedy pan Clattenburg nie zauważył jedenastki po faulu Claudio Bravo na Waynie Rooneyu - przypominał Jose Mourinho. - Przykro mi z powodu Michaela Olivera, który spisywał się naprawdę dobrze. Jest jednak człowiekiem, starał się najlepiej, jak tylko mógł i prowadził zawody w bardzo dobry sposób. Popełnił jednak jeden błąd i był to kluczowy błąd dla losów meczu - zaznaczył opiekun "Czerwonych Diabłów".

  • 2017.12.10
  • Źródło: BBC