Bayern uwięzi tylko Lewandowskiego? Inna gwiazda dostała zgodę na odejście! O co tu chodzi?

Bayern uwięzi tylko Lewandowskiego? Inna gwiazda dostała zgodę na odejście! O co tu chodzi?

Kombinacje Bayernu

Karl-Heinz Rummenigge przyznał, że Bayern Monachium nie będzie siłą zatrzymywał Jerome'a Boatenga. Jeśli przyjdzie odpowiednia oferta, to mistrz Niemiec pozwoli obrońcy na odejście. Od wielu tygodni spekulowało się, że doświadczony stoper może po sezonie opuścić Bawarię. Sam zawodnik przyznał również, że chciałby jeszcze spróbować gry za granicą. Karl-Heinz Rummenigge dał teraz reprezentantowi Niemiec zielone światło - 29-latek może opuścić Bayern. - On cały czas myśli o odejściu, jego agent przekazał mi to. Jeśli jakiś klub będzie go chciał, a Jerome powie nam, że chce do tego klubu dołączyć, to z pewnością to rozważymy - zapowiedział Niemiec cytowany przez serwis goal.com. - Nie puścimy go jednak tak łatwo, ponieważ potrzebna będzie odpowiednia oferta. On nie będzie tani. Wiem jednak, że myśli o odejściu - dodał Rummenigge. Zdziwiony wypowiedziami swojego szefa był Boateng. - Nie jest to teraz istotna kwestia, najważniejszy jest w tej chwili mundial. Nie rozumiem, czemu padły takie słowa. Jestem teraz na mistrzostwach i tylko na tym się koncentruję - zaznaczył.

  • 2018.06.15
  • Źródło: Twitter

Takie były kulisy zatrudnienia Lopeteguiego w Realu. Przez to wyrzucili go z reprezentacji Hiszpanii!

Takie były kulisy zatrudnienia Lopeteguiego w Realu. Przez to wyrzucili go z reprezentacji Hiszpanii!

Kulisy

Julen Lopetegui z nieba trafił do piekła po tym, jak podpisał kontrakt z Realem Madryt, by po kilkunastu godzinach stracić posadę selekcjonera reprezentacji Hiszpanii. Głos w tej sprawie zabrał Florentino Perez, prezes "Królewskich". - Doszliśmy do porozumienia w ciągu kilku godzin i zdecydowaliśmy się szybko je ogłosić w przejawie przejrzystości. Zrobiliśmy to szczególnie dlatego przed mundialem, by uniknąć plotek i przecieków, które mogły zaszkodzić pracy naszej kadry w czasie turnieju - powiedział działacz. - Cel tego pośpiechu był jasny: miał to być pokaz przejrzystości i normalności, który miał pozwolić uniknąć spekulacji i plotek - zaznaczył. - Później prezes federacji pokazał przesadzoną i niesprawiedliwą reakcję, co do której nie można znaleźć precedensu w historii futbolu - dodał. - Ogromnie zaskakuje nas i nie możemy zrozumieć, w jaki sposób to porozumienie miało zaszkodzić szatni pełnej zawodników z ogromnymi pragnieniami na odnoszenie zwycięstw, którzy chcą zostać ponownie mistrzami świata, czego wszyscy pragniemy. Mówimy o graczach z najwyższego poziomu, o maksymalnych profesjonalistach, których taka decyzja nie dotyka sportowo w najmniejszym stopniu, co widać było w każdym takim przypadku, jaki miał miejsce na świecie - ocenił Hiszpan. - Naprawdę uważam, że nie ma ani jednego argumentu, przez który Julen Lopetegui nie powinien zasiąść jutro na ławce reprezentacji. Odcięto dwa lata dobrej pracy wykonanej przez Julena Lopeteguiego - zakończył Perez.

  • 2018.06.15
  • Źródło: Twitter

Kamil Glik wstydził się tego, co musiała robić za niego żona tuż po kontuzji. Haha, ale to brzmi!

Kamil Glik wstydził się tego, co musiała robić za niego żona tuż po kontuzji. Haha, ale to brzmi!

Wstyd Kamila

Kamil Glik był gościem programu "Projekt Mundial" realizowanego przez serwis "Łączy Nas Piłka". Obrońca opowiedział o swoich zmaganiach z kontuzją barku. - Tuż po urazie nie dawałem sobie wielkich nadziei na wyjazd, bo nie byłem w stanie ruszyć ręką. Byłem raczej pogodzony z tym, że na mundial nie pojadę - powiedział. Zawodnik podkreślił, że kluczowe okazały się badania we Francji. - Wszystko zmieniło się, kiedy udałem się do Francji na dodatkowe kontrole. Zrobiłem szczegółowe badania, lekarz powiedział mi, że widział wiele takich przypadków i szanse na mundial mam. To wlało we mnie dodatkową energię i dało motywację, by walczyć - dodał. Glik w trudnych chwilach po kontuzji nie poradziłby sobie bez pomocy żony. - W 80% jestem tu dzięki niej. Wiem, że rozmawiała z doktorem Jaroszewskim, moim lekarzem klubowym, kontaktowała się z trenerem Nawałką. Musiała nosić za mną walizki. Jako mężczyzna trochę się tego wstydziłem. Do końca życia będę jej wdzięczny - stwierdził. Polski obrońca jest świadomy tego, że czeka go mnóstwo pracy, by wrócić do gry w ciągu kilku dni. - Na pewno wykonywać będę ciężką pracę. Mój dzień zaczyna się teraz o 7:00, a kończy o 1:00. Nie jest łatwo, ale na początek sezonu w Monaco na pewno będę gotowy - zażartował Glik. Glik odniósł się również do głosów krytyki sugerujących, że robenie przewrotek na treningu nie było rozsądne. - Zawsze dobrze się czułem robiąc przewrotki, nawet mimo faktu, że jestem środkowym obrońcą. Zrobiłem w życiu jakieś dwieście przewrotek, a ta jedna mi nie wyszła - zakończył.

  • 2018.06.15
  • Źródło: Twitter


Nie Lewandowski, a ten duet zapewni nam sukces na mundialu? Oni rozumieją się bez słów!

Nie Lewandowski, a ten duet zapewni nam sukces na mundialu? Oni rozumieją się bez słów!

Polski duet

Jakub Błaszczykowski w rozmowie z "Gazetą Wyborcza" opowiedział o swojej współpracy z Łukaszem Piszczkiem w reprezentacji Polski. Polski piłkarz nie ukrywa, że zrozumienie na boisku z Łukaszem Piszczkiem to efekt wielu lat wspólnej gry. - Uwierzcie mi, zawsze wiem, co Piszczu zrobi na boisku. Gdy pójdę pięć metrów w prawo, to wiem, że mam go 10 metrów za plecami. Gdy wyjdę do piłki, to wiem, że on już idzie na obieg. Gdy zejdę do środka, to wiem, że znów mam go za sobą. To automatyzm, którego nie da się wypracować w rok czy dwa lata - powiedział. Błaszczykowski zaznacza, że jego gra na prawej stronie w dużej mierze zależy od Piszczka. - Gdy widzę, że Łukasz idzie do przodu, wracam na jego pozycję. Te moje odbiory nie biorą się z niczego. Gdy on pierwszy atakuje, prowokuje, bym mógł odebrać piłkę. Swoim ruchem wymusza mój - dodał. Błaszczykowski podkreśla, że Łukasz Piszczek to człowiek, z którym znakomicie dogaduje się na każdej płaszczyźnie. - Z żadnym piłkarzem nie miałem takiego porozumienia. Z człowiekiem też. Ale też z żadnym nie spędziłem tylu minut na boisku w Dortmundzie i w kadrze - zakończył.

  • 2018.06.15
  • Źródło: Twitter

Neymar zdradził, ile by za siebie zapłacił. Haha, nie zgadniecie co powiedział

Neymar zdradził, ile by za siebie zapłacił. Haha, nie zgadniecie co powiedział

Cena Neymara

Neymar, przygotowujący się obecnie z reprezentacją Brazylii do mistrzostw świata w Rosji, wypowiedział się na temat ubiegłorocznego transferu do PSG, a także klęski jego reprezentacji podczas poprzedniego mundialu. Napastnik latem ubiegłego roku stał się najdroższym piłkarzem na świecie, przechodząc z Barcelony do PSG za 222 miliony euro. - Nie jestem dumny z wysokości tego transferu, jak i z faktu, że jestem najdroższym piłkarzem na świecie. To tylko pieniądze i nic więcej. Nie mogę nic z tym zrobić. Osobiście, zapłaciłbym za siebie mniej - podkreślił gwiazdor mistrza Francji cytowany przez dziennik "Marca". Neymar odniósł się również do klęski Brazylii - porażka 1:7 z Niemcami - w półfinale poprzednich mistrzostw świata, których byli gospodarzami. - Bardzo chciałem wystąpić w tamtym meczu. Sądzę, że ze mną na boisku rezultat mógłby być inny. Teraz jestem o tym wręcz przekonany, ale moje przeznaczenie okazało się inne - przyznał.

  • 2018.06.15
  • Źródło: Twitter

Man Utd złożył ofertę gwieździe PSG! Kierunek Anglia zamiast Hiszpanii?

Man Utd złożył ofertę gwieździe PSG! Kierunek Anglia zamiast Hiszpanii?

Oferta Man Utd

Włoski portal "Calciomercato" poinformował, że Manchester United zaoferował kontrakt Marco Verrattiemu z PSG. Angielskie media informują, że reprezentant Włoch odbył już pierwsze rozmowy z nowym trenerem paryskiego klubu, Thomasem Tuchelem i nie był z niej zadowolony. Ten fakt sprawił, że piłkarz coraz mocniej jest łączony z przenosinami do innego zespołu. Niezadowolenie pomocnika na Parc des Princes chcą wykorzystać włodarze Manchesteru United, którzy w najbliższych dniach mają rozpocząć negocjacje z paryżanami w sprawie potencjalnego transferu 25-latka. W minionym sezonie Verratti rozegrał 42 mecze we wszystkich rozgrywkach, strzelił dwa gole i zanotował dwie asysty.

  • 2018.06.15
  • Źródło: Twitter

Angielski gigant chce kupić Gotze! Powinien tam przejść?

Angielski gigant chce kupić Gotze! Powinien tam przejść?

Arsenal po Gotze

Jak informuje dziennik "Daily Mirror", Arsenal Londyn jest zainteresowany pozyskaniem Mario Goetze z Borussii Dortmund. Zdaniem brytyjskiego dziennika, włodarze ekipy "Kanonierów" za pozyskanie reprezentanta Niemiec będą musieli zapłacić co najmniej 18 milionów funtów. Pomocnik jest wychowankiem Borussii Dortmund, w której grał w latach 2009-2013. Następnie na trzy lata przeniósł się do Bayernu Monachium, a do Zagłębia Ruhry ponownie wrócił latem 2016 roku. 26-latek w minionym sezonie wystąpił w 23 meczach niemieckiej ekstraklasy, strzelił dwa gole i zanotował trzy asysty. Rozegrał również dziewięć spotkań w europejskich pucharach.

  • 2018.06.15
  • Źródło: Twitter