Ronaldo wybrał swojego ulubionego gola. "Próbowałem go strzelić wiele, wiele lat"

Ronaldo wybrał swojego ulubionego gola. "Próbowałem go strzelić wiele, wiele lat"

Ulubiony

Która z bramek strzelonych przez Cristiano Ronaldo jest najładniejsza? Portugalczyk wskazał swoją "faworytkę". Cristiano Ronaldo ustrzelił w swojej karierze wiele pięknych bramek, jednak jedna ma dla niego szczególne znaczenie. Portugalczyk trafienie w meczu z Juventusem w Lidze Mistrzów (kwiecień 2018) określił jako "ulubione". - Próbowałem strzelić takiego gola przez wiele, wiele lat. Zdobyłem ponad 700 bramek, ale nigdy nie trafiłem w taki sposób. W końcu się udało – "nożyce" po wspaniałym wyskoku. Liczą się też okoliczności. Gol strzelony Buffonowi, w meczu z Juve. To było coś pięknego - przyznał 34-latek. - Ludzie zgotowali mi owacje na stojąco, a przecież graliśmy na wyjeździe. Byłem zaskoczony, bo doświadczyłem tego pierwszy raz w życiu - dodał.

  • 2019.09.19
  • Źródło: Twitter

Xavi wybrał następcę Ronaldo i Messiego. "On wyprzedza Neymara, Mbappe i Salaha"

Xavi wybrał następcę Ronaldo i Messiego. "On wyprzedza Neymara, Mbappe i Salaha"

Następca

Który z generacji młodych piłkarzy jest w stanie wejść na poziom Leo Messiego i Cristiano Ronaldo? Xavi wskazał swojego faworyta. Era Messiego i Ronaldo powoli dobiega końca. Zawodnicy mają już swoje lata, a chętnych, by stanąć na piłkarskim piedestale nie brakuje. Xavi, legenda FC Barcelony, przekonuje, że Raheem Sterling jest najbliżej poziomu, który mogą osiągnąć tylko ci najlepsi. - Trudno sobie przypomnieć czasy przed Messim i Ronaldo. Przyjdzie jednak taki dzień, gdy ktoś będzie musiał ich zastąpić. Teraz obserwuję młodszych piłkarzy, którzy marzą o tym, by być najlepsi na świecie. Sterling? Obecnie to on prowadzi w tym wyścigu, wyprzedzając Neymara, Mbappe czy Salaha - podkreślił Xavi. - On wciąż jest młody, zawsze był dobrym zawodnikiem, a dzięki treningom z Pepem Guardiolą stał się jednym z najlepszych na świecie. Jak znam Pepa, to pracował z nim od samego początku, powtarzając, w czym musi być lepszy i co należy poprawić. To teraz przynosi efekty - oznajmił Hiszpan.

  • 2019.09.19
  • Źródło: Twitter

Coutinho zachwycony Lewandowskim: "Jest jeszcze lepszy niż w telewizji!"

Coutinho zachwycony Lewandowskim: "Jest jeszcze lepszy niż w telewizji!"

Zachwyty

Robert Lewandowski notuje fantastyczny początek sezonu. Polak trafiał do siatki w każdym z dotychczasowych meczów Bundesligi. Na koncie ma już łącznie 7 bramek. Nic więc dziwnego, że kapitan reprezentacji Polski zbiera mnóstwo pochwał. Tym razem kilka słów o "Lewym" wypowiedział jego kolega z Bayernu Monachium - Philippe Coutinho. - Jest jeszcze lepszy niż w telewizji - ocenił Brazylijczyk. To zresztą nie pierwsze miłe słowa Coutinho skierowane w stronę polskiego napastnika. Po meczu z Schalke, w którym kapitan reprezentacji Polski zdobył trzy bramki, gracz wypożyczony z Barcelony też nie szczędził mu komplementów. - To legenda. Niesamowity zawodnik! Wielkie gratulacje dla niego - zachwalał.

  • 2019.09.18
  • Źródło: Twitter


Czy Barca potrzebuje Neymara, skoro ma Ansu Fati? 5 argumentów przeciwko Neymarowi

Czy Barca potrzebuje Neymara, skoro ma Ansu Fati? 5 argumentów przeciwko Neymarowi

Kogo wybrać?

Ansu Fati zachwycił piłkarski świat w meczu Barcelony z Valencią. Dziennik "Marca" zastanawia się, czy wobec eksplozji talentu 16-latka mistrzowie Hiszpanii w ogóle potrzebują Neymara. Piłkarz, który przyszedł na świat w 2002 roku, wskoczył do składu dzięki kontuzjom Leo Messiego, Luisa Suareza i Ousmane Dembele oraz odejściu z klubu Philippe Coutinho i Rafinhii. Młodziutki piłkarz wykorzystał swoją szansę - poza olbrzymimi możliwościami prezentuje też niezwykłą jak na swój wiek dojrzałość. Czy w takiej sytuacji Barcelona powinna walczyć o sprowadzenie Neymara? Zdaniem "Marki" - niekoniecznie. Hiszpański dziennik wymienia pięć powodów, dla których mistrzowie Hiszpanii powinni skoncentrować się na Fatim. 1. Bo Neymar dużo kosztuje Wiadomo, że transfer Neymara będzie kosztował fortunę. Media twierdzą, że Barcelona musi liczyć się z wydatkiem grubo przekraczającym 100 mln euro. To jednak nie wszystko, bo Brazylijczykowi trzeba też zapewnić bardzo wysokie zarobki. Choć spekuluje się, że piłkarz jest w stanie znacząco ograniczyć swoje wymagania, by wrócić na Camp Nou, to i tak rocznie chciałby zarabiać ponad 20 mln euro. Byłoby to kolejne bardzo istotne obciążenie dla budżetu Barcelony. Fati z oczywistych względów nie generuje takich kosztów. 2. Bo nie można hamować jego rozwoju Gdyby Neymar trafił do Barcelony, to ograniczyłby szansę Fatiego na grę. Jeśli nawet teraz jest od niego lepszy, to mogłoby zatrzymać rozwój nastolatka. A ten w perspektywie kilku lat może być znacznie cenniejszy dla klubu od Brazylijczyka. Neymar jest w końcu o ponad dziesięć lat starszy, a w dodatku w ostatnich sezonach prześladują go kontuzje. 3. Bo Fati staje się ulubieńcem kibiców 16-latek bardzo szybko zyskał sympatię u kibiców Barcelony, którzy z rozrzewnieniem wspominają czasy, gdy o sile ich ukochanej drużyny stanowili wychowankowie. 4. Bo to sukces La Masii La Masia w ostatnich latach nie dostarczyła zbyt wielu piłkarzy, którzy zaistnieliby w Barcelonie. Fati jest szansą na stworzenie nowego symbolu sukcesu dla akademii Barcelony - byłby to znak, że potrafi dostarczyć wartościowych zawodników do pierwszej drużyny. 5. Bo Messi go ceni Po meczu Barcelony z Betisem media obiegło zdjęcie, które na Instagramie zamieścił Leo Messi. Argentyńczyk ściska na nim Fatiego, a całość podsumował krótkim wpisem: - Bardzo się cieszę, że wychowankowie spełniają swoje marzenia o dotarciu do pierwszej drużyny. Sygnał jest jasny: umiejętności młodego piłkarza zrobiły spore wrażenie na Messim.

  • 2019.09.16
  • Źródło: Twitter

Griezmann otwarcie mówi o słabości Barcelony. To już nie jest tajemnica

Griezmann otwarcie mówi o słabości Barcelony. To już nie jest tajemnica

Słabość

Antoine Griezmann nie jest zadowolony z ofensywnej gry FC Barcelony w meczach wyjazdowych. W obecnym sezonie piłkarze "Blaugrany", jeśli nie grają na własnym boisku, mają poważny problem ze stwarzanie zagrożenia pod bramką rywala. Wczoraj FC Barcelona zanotował tylko jeden celny strzał w starciu z BVB. Wcześniej statystki też nie były dobre: 2 celne uderzenia z Athletikiem i 4 w pojedynku z Osasuną. Ze słabości zespołu zdaje sobie sprawę Antoine Griezmann. - Mecze poza domem gra się inaczej, jest więcej presji, a rywale grają z większą pewnością siebie. Dużo kosztuje nas tworzenie sytuacji i zdobywanie goli - ocenił. - To wszystko trzeba poprawić. Muszę przyzwyczaić się i podpatrywać ruchy kolegów. Musimy być i grać razem na boisku - dodał.

  • 2019.09.19
  • Źródło: Twitter

Władze Realu znalazły winnego serii kontuzji. "Sytuacja może się zaostrzać"

Władze Realu znalazły winnego serii kontuzji. "Sytuacja może się zaostrzać"

Winny

Włodarze Realu Madryt znaleźli winnego plagi kontuzji w zespole - donoszą dziennikarze "El Confidencial". Jest nim trener przygotowania fizycznego, Gregory Dupont. Z powodu urazów z gry wyłączeni są w tym momencie m.in. Modrić, Isco, Marcelo i Asensio. Tak duża liczba wykluczeń wzbudziła niepokój we władzach "Królewskich". Jak donoszą dziennikarze "El Confidencial" znalazły one winnego w osobie Duponta, odpowiadającego za przygotowanie fizyczne. - Jeżeli w najbliższym czasie nic się w tej sprawie nie zmieni, sytuacja może się zaostrzać - komentują, zaznaczając jednocześnie, że póki co trener jest "bezpieczny", a wstawia się za nim sam Zidane.

  • 2019.09.19
  • Źródło: Twitter