De Bruyne złożył piłkarza idealnego. Nie wziął nic od Messiego i Ronaldo!

De Bruyne złożył piłkarza idealnego. Nie wziął nic od Messiego i Ronaldo!

Piłkarz idealny

Kevin De Bruyne w rozmowie dla "BT Sport" wskazał, jakie cechy powinien mieć piłkarz idealny. Belg przyznał, że Vincent Kompany nie ma sobie równych pod względem zdolności przywódczych. - Obserwuję go w klubie i drużynie narodowej. Pod względem przywództwa to jest klasa światowa. Gdybym miał stworzyć idealnego piłkarza, to w tym przypadku wybrałbym właśnie Vincenta - ocenił piłkarz Manchesteru City. - Christian Eriksen imponuje mi, jeśli mówimy o wizji gry. On kreuje wiele szans dla kolegów z drużyny, a mimo to jest bardzo niedoceniany - dodał. De Bruyne jest również pod wrażeniem postawy Sergio Ramosa. - Mentalność? Wybieram Sergio Ramosa. On potrafi poderwać drużynę do walki. Za wszelką cenę dąży do wygranej, nawet kosztem czerwonej kartki - zaznaczył Belg. - Przyspieszenie wziąłbym od Leroya Sane. On potrafi przebiec 100 metrów i w ogóle się nie męczy. Pracowitość? Żaden zawodnik nie jest tak pracowity N'Golo Kante. To, co robi, jest niesamowite, a do tego świetne gra w obronie - podkreślił. - Będę szczery. Futbolowy mózg wziąłbym od siebie - zakończył De Bruyne.

  • 2019.04.09
  • Źródło: Twitter

Barcelona zmienia priorytet transferowy! Wybrali napastnika, którego kupią

Barcelona zmienia priorytet transferowy! Wybrali napastnika, którego kupią

Zmiana celu

Napastnik Eintrachtu Frankfurt Luka Jović nie jest już priorytetowym celem transferowym dla FC Barcelony - poinformowało "Mundo Deportivo". Powody takiej decyzji mistrzów są Hiszpanii są dwa. Po pierwsze, 21-latek po transferze na Camp Nou nie chce być rezerwowym i ograniczyć się do zastępcy Luisa Suareza. Po drugie, FC Barcelona ma obawy co do ceny jaką musiałaby zapłacić za napastnika. Serb jest wyceniany na ponad 50 mln euro, ale kosztowałby zapewne więcej. W tej sytuacji klub z Katalonii nie ma pewności, czy zawodnik jest wart takich pieniędzy i ma realizować alternatywne rozwiązania w letnim oknie transferowym. Luka Jović gra obecnie w Eintrachcie Frankfurt, dokąd został wypożyczony z Benfiki Lizbona. W tym sezonie rozegrał łącznie 38 spotkań, strzelił 24 gole. Być może linię ataku katalońskiego zespołu wzmocni za to Antoine Griezmann. Francuz odmówił "Blaugranie" w ubiegłym roku, ale teraz - po niepowodzeniu Atletico Madryt w Lidze Mistrzów - chciałby jednak przenieść się na Camp Nou. Miałby kosztować 120 milionów euro.

  • 2019.04.10
  • Źródło: Twitter

Barcelona i Liverpool zmierzą się na rynku transferowym? Mają ten sam cel!

Barcelona i Liverpool zmierzą się na rynku transferowym? Mają ten sam cel!

Walka

Ruben Vinagre, lewy obrońca Wolverhampton Wanderers jest w kręgu zainteresowań FC Barcelony oraz Liverpoolu FC - poinformował dziennik "O Jogo". Portugalczyk trafił na Molineux w 2017 roku w ramach wypożyczenia z AS Monaco. Przed rozpoczęciem obecnego sezonu "Wilki" wykupiły 19-letniego defensora. Ruben Vinagre w najbliższym czasie może trafić już jednak do innego klubu. Chcą go pozyskać FC Barcelona oraz Liverpool FC. Pod wrażeniem jego gry jest trener "The Reds" Jurgen Klopp. Młodzieżowy reprezentant Portugalii rozegrał w tym sezonie łącznie 18 spotkań w ekipie Wolverhampton.

  • 2019.04.10
  • Źródło: Twitter


Pomiędzy Barcą i PSG zaiskrzy! To będzie największa transferowa wojna w historii

Pomiędzy Barcą i PSG zaiskrzy! To będzie największa transferowa wojna w historii

Te same cele

Dziennik "Mundo Deportivo" spodziewa się transferowej wojny między Barceloną i PSG. Oba kluby myślą o tych samych piłkarzach. Ścieżki Barcelony i PSG na rynku transferowym przecinają się od dłuższego czasu. Paryżanie w przeszłości skłonili Neymara do opuszczenia Camp Nou, Barcelona - usiłowała wyrwać z PSG Marco Verrattiego, a ostatnio wygrała z nim rywalizację o Frankiego de Jonga z Ajaksu. Niewykluczone, że wkrótce do tej historii zostaną dopisane kolejne rozdziały. "Mundo Deportivo" twierdzi, że ich listy życzeń w pewnym stopniu się pokrywają - są na nich Antoine Griezmann z Atletico, Nicolas Pepe z Lille i Luka Jović z Eintrachtem. Ten ostatni jest już jednak podobno po słowie z Realem Madryt. Wcześniej PSG łączono też z Matthijsem de Ligtem z Ajaksu, ale wydaje się, że młody Holender jest już zdecydowany na przenosiny do Barcelony. O transferze Griezmanna mówi się od wielu miesięcy. Francuz rok temu zrezygnował z przejścia do Barcelony, by kontynuować grę w Atletico. Wydaje się, że mógł zmienić zdanie po tym, jak jego obecny klub nie był w stanie mocniej nacisnąć na Barcelonę w walce o mistrzostwo Hiszpanii. Z kolei Pepe to jedno z odkryć tego sezonu. Skrzydłowy z Wybrzeża Kości Słoniowej w bieżących rozgrywkach Ligue 1 strzelił już 19 goli. Interesuje się nim też Bayern Monachium.

  • 2019.04.15
  • Źródło: Twitter

Mourinho dał Tottenhamowi receptę na pokonanie Ajaxu. "Juve było kolejną drużyną, która..."

Mourinho dał Tottenhamowi receptę na pokonanie Ajaxu. "Juve było kolejną drużyną, która..."

Rada Mourinho

Jose Mourinho skomentował sukcesy Ajaksu Amsterdam w tej edycji Ligi Mistrzów. Jego zdaniem dotychczasowi rywale lekceważyli holenderski zespół. Ajax awansował do półfinału Ligi Mistrzów pierwszy raz od sezonu 1996/97. W drodze do najlepszej czwórki tego sezonu eliminował wielkich rywali: najpierw Real Madryt, później Juventus. Według Mourinho wynikało to nie tylko z klasy holenderskiej drużyny, ale ze złego nastawienia obu europejskich gigantów. - Juventus był kolejną drużyną, która pozwoliła Ajaksowi na pokazanie swoich atutów. Do tego momentu nikt tak naprawdę ich nie poważał. Wszyscy pozwalali Holendrom na pokazywanie tego, co mają najlepsze - uważa Mourinho. Portugalczyk jako menedżer Manchesteru United wygrał z Ajaksem w finale Ligi Europy w 2017 roku. Jego zdaniem zadecydowała o tym odpowiednia strategia. - Ajax ma teraz fantastycznych młodych piłkarzy, którzy zyskali doświadczenie. Nie mieli go, kiedy grali przeciwko mojemu Manchesterowi United w finale Ligi Europy. Zagraliśmy z nimi tak, jak tego nie chcieli. Po meczu narzekali na fizyczność, na Marouane'a Fellainiego, na rozgrywanie akcji. Nie mogli sobie z tym poradzić. Jeśli pozwoli się Ajaksowi na granie w jego stylu, to ryzykuje się tym, że będą lepsi. W finale mogą przegrać z Barceloną albo Liverpoolem, bo to świetne drużyny. Gdy jednak nie masz tyle jakości, musisz obrać odpowiednią strategię - podkreśla Mourinho.

  • 2019.04.19
  • Źródło: Twitter

Dudek o wielkiej przemianie Ronaldo: "To już nie jest ten sam gracz z obłędem w oczach"

Dudek o wielkiej przemianie Ronaldo: "To już nie jest ten sam gracz z obłędem w oczach"

Dudek o Ronaldo

Jerzy Dudek w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" zwrócił uwagę na przemianę, jaką przeszedł Cristiano Ronaldo. Były bramkarz podkreśla, że Ronaldo jak nikt zna możliwości swojego organizmu i dlatego wraz z wiekiem zmienia swoje podejście do futbolu. - On nie jest już tym samym graczem, który wychodzi na boisko z obłędem w oczach, by wbić cztery bramki Levante - stwierdził były reprezentant Polski. - Ronaldo jest świadomy upływu czasu, zna swój organizm i doskonale wie, jak ten czas wpływa na jego możliwości fizyczne. W czasach José Mourinho epatował muskulaturą, u Zinedine Zidane’a zeszczuplał, by jak najmniej stracić na szybkości i refleksie - dodał. - Niewielu znamy piłkarzy, którzy w jego wieku zachowali tak niezwykłą wydolność. Dziś to on robi różnicę w Juventusie, tak jak kiedyś w Realu - zakończył.

  • 2019.04.20
  • Źródło: Twitter

Lewandowski szczerze o pieniądzach: "To jest ich problem, a nie mój"

Lewandowski szczerze o pieniądzach: "To jest ich problem, a nie mój"

Lewy o pieniądzach

Robert Lewandowski w rozmowie z "Gazeta.pl" opowiedział o swoim podejściu do pieniędzy. Gigantyczne zarobki piłkarzy wzbudzają w niektórych środowiskach wiele kontrowersji. Lewandowski przekonuje, że sportowcy wcale nie są przepłacani. - Nie można wstydzić się tego, że ma się pieniądze. Wiem, ile musiałem się naharować, żeby te pieniądze mieć - oznajmił. - To jest prawo rynku. Sportowcy dostają tyle pieniędzy, na ile zasługują. Jeżeli rynek płaci takie pieniądze, to ktoś te pieniądze otrzymuje. Można dyskutować, bo w USA są jeszcze większe wypłaty. Czasami dysproporcje są duże, ale nie ja o tym decyduję, ale to ludzie na całym świecie decydują, że chcą chodzić na mecze, a jedno z drugim się łączy - ocenił. Napastnik Bayernu nie przejmuje się tym, że niektórzy zaglądają mu do portfela, wyliczając, ile zarabia na minutę. - To mnie nie rusza. Są osoby, które chcą o tym poczytać, ale to ich sprawa. Jeśli oni poczują się po artykule szczęśliwi albo źli, to jest ich problem, a nie mój - dodał. Lewandowski podkreślił, że kariera piłkarska jest dla niego ważniejsza niż kwestie biznesowe. - Dopóki gram, to nie będę się poświęcał się biznesowi w stu procentach. Niektórzy przez to są na mnie źli, ale to są moje priorytety. Piłka nożna zawsze będzie na pierwszym miejscu - zakończył.

  • 2019.04.13
  • Źródło: Twitter